Malarz to nie ten kto jest natchniony, lecz ten, który jest w stanie natchnąć innych” – Salvador Dali.

Jest to stwierdzenie, które uzasadnia istnienie i ogromną rolę, jaką sztuka odgrywa w naszym życiu. Uwrażliwia, wzbudza zachwyt, uspokaja, drażni, wyśmiewa. Możemy ją zauważyć wszędzie, a jednak tak często trudno nam ją DOSTRZEC i zrozumieć.

Wojtek Urbańczyk

Uważamy, że sztuka i jej utalentowani przedstawiciele powinni mieć stałe miejsce w naszej społeczności, dlatego przedstawiamy Wojtka Urbańczyka – uzdolnionego człowieka, który swoimi dziełami czaruje rzeczywistość i przenosi nas w świat zmysłowości. Jego obrazy obejmują najczęściej tematykę portretów, pejzaży miejskich i aktów. Artysta za pomocą farb akrylowych i pędzla przelewa na płótno swoje wizje.

Magister sztuki, który już od najmłodszych lat przejawiał zamiłowanie do malarstwa, poważnie traktuje je od około 15 lat. Z pasją dzieli się ze światem swoimi pomysłami, a nam opowiedział o swoich inspiracjach, pomysłach i emocjach jakie wzbudzają jego projekty.

Proces tworzenia jest sprawą indywidualną i zależy od wielu czynników. Dla Wojtka Urbańczyka koncepcje niektórych obrazów mogą nabierać kształtów miesiącami, a nawet latami. Inne z kolei mogą być przez niego zrealizowane w bardzo krótkim czasie, gdyż jak mówi “trzeba kuć żelazo póki gorące”. Inspiracje do obrazów, Wojtek najczęściej czerpie ze zdjęć, ale znajduje je również w życiu codziennym, w różnych przedmiotach, ludziach i sytuacjach. Artysta zwraca uwagę na rzeczy, które na pozór mogą wydawać się nieciekawe i niewarte uwagi, i potrafi przemienić je w coś niezwykłego.

Każdy artysta, który chce dużo osiągnąć swoją działalnością, musi liczyć się z krytyką i szeregiem opinii na swój temat. Wojtek Urbańczyk nie jest wyjątkiem. Bardzo ceni sobie wszystkie spostrzeżenia, nie tylko te pozytywne, ale też negatywne, które jeszcze bardziej napędzają go do pracy. Szczególnie interesują go opinie na temat podobieństwa jego obrazów do grafik i zarzuty w stronę braku jego twórczej inwencji. Artysta zadaje odbiorcom pytanie o granicę, przy której kończy się malarstwo, a zaczyna grafika i umiejętnie wprowadza w błąd udowadniając jak bogaty warsztat posiada.

Inspiracje, motywy

Możliwość wyrażenia samego siebie i swoich emocji poprzez sztukę to prawdziwe ukojenie dla duszy i szansa na przelanie swoich najskrytszych myśli na płótno.

Często jednak samemu procesowi wtóruje gama emocji, które trzeba poskromić lub wykorzystać w efektywny sposób. Jak opowiada nam Wojtek, podczas tworzenia doznaje on wielu skrajnych przeżyć, różniących się od siebie natężeniem – od gniewu, przez frustrację, aż po wyciszenie i spokój. Malarz przywołuje słowa jednego ze swoich mentorów, który swojego czasu przekazał mu, że “aby zrobić coś dobrze, trzeba się na to najpierw porządnie wkurzyć”. Są to bardzo mądre słowa, które udowadniają jak wiele kryje się za gotowym dziełem, który możemy podziwiać już po ukończeniu.

Wojtek Urbańczyk to przedstawiciel młodego pokolenia artystów, którzy swoją działalnością spełniają swoje marzenia, jednocześnie dostarczając nam odbiorcom, sztuki, która zapada w pamięć i zapewnia nam nowy poziom estetyki i piękna, tak potrzebnego w życiu. Wrocław może być dumny, że wzbogacają go ludzie inspirujący, mający pomysł na siebie i swoją artystyczną przyszłość.